niedziela, 3 maja 2015

Początki AZS

Hej, hej:)

Atopowe zapalenie skóry zdiagnozowano u mnie między 18 a 19 rokiem życia, także dość późno. Ciekawostką jest to, że przed tym jak zaczęło mnie porządnie wysypywać miałam dość suchą, ale gładką skórę, do której pielęgnacji wystarczył mi zwykły krem Nivea. No ale wszystko się zmieniło, poczynając od wyglądu, samooceny no i codziennej pielęgnacji.

Można powiedzieć, że od czasu jak dowiedziałam się co to jest AZS i jak mniej więcej pielęgnować moją skórę odwiedziłam wielu dermatologów i alergologów, a także przeszłam niezliczoną ilość testów. Niestety mimo zalecanej pielęgnacji moja skóra z miesiąca na miesiąc się pogarszała. Z tego względu próbowałam masy kosmetyków, o których będę pisać w kolejnych postach. W tej chwili stan mojej skóry waha się od tragicznego do dobrego, a ja cały czas testuje:)

Zdążyłam się już poniekąd przyzwyczaić do stanu mojej skóry, ale nie wszyscy ludzie z mojego otoczenia rozumieją dlaczego nie mogę po prostu "o siebie zadbać". Czasem spotykam się z dość chamskimi komentarzami na temat mojej skóry, szczególnie ze strony dzieci i młodzieży (jestem nauczycielką). Natomiast mam szczęście, że moi bliscy mnie wspierają w tej nierównej walce i jestem im za to bardzo wdzięczna.

Jak możecie przypuszczać praktycznie się nie maluje, więc wszystkie plamy i przebarwienia są bardzo widoczne i nie jest to widok estetyczny. Moje zmiany zajmują większość powierzchni mojego ciała. Poczynając od skóry głowy, poprzez twarz, plecy, ręce i nogi, także wiosna i lato są dla mnie niemałym wyzwaniem.

W następnym wpisie podzielę się z wami moją codzienną pielęgnacją i być może jakimiś zdjęciami. Oczywiście będę wdzięczna za wszelkie sugestie produktów, które pomogły Wam :)

Pozdrawiam